|
Tomasz Kaznowski - Sob 31 Maj, 2008 Witam. Jestem "skończonym" ;) pianistą. Po warszawskiej AM, już ładnych parę lat temu. Nie koncertuję; akompaniuję. Do tej pory wszystko poza jazzem. A teraz właśnie znajoma wokalistka zaproponowała, żebyśmy przygotowali repertuar jazzowy, bo będzie stała okazja do grania. Przyniosła nutki: When I fall in love, Misty, Summertime, Somewhere, Close tu you, etc, etc. Zaprosiła na próbę kontrabasistę - jazzmana. Przyszedł i załamał się. I wyszedł. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. Ustaliliśmy, ze gramy sami. Ale z próby na próbę jest coraz gorzej. Dziś powiedziała mi: "zagraj bossanovę." [???????????????] No oczywiście słyszałem o bossanovie, ale żeby zaraz grać? ;) Ratunku. Czy jest gdzieś jakiś podręcznik elementarnych rytmów jazzowych i harmonii jazzowej na piano? Czytałem Wasze rady, żeby przede wszystkim grać, a nie kopiować. Ja się tego nie obawiam, bo - bez fałszywej skromności - inwencji mi nie brakuje, ale inwencję trzeba jednak oprzeć na CZYMŚ. Na jakichś elementarnych podstawach: jazzowego harmonizowania i rytmizowania, na jakichś elementarnych patentach, które potem może rozwijać. Czy moglibyście mi coś polecić? (Pierwszy występ mamy mieć 17 czerwca :) Pozdrawiam asedas - Sob 31 Maj, 2008 hmmm... biedaku, to właśnie ułomność systemów kształcenia na AM. we wrocławiu pianiści nawet nie mają harmonii...szok! ale to nie Twoja wina... w każdym razie pomogę Ci, bo chcesz się nawrócić poza tym...co to za pianista, który nie potrafi grać rozrywkowo [chociażby zagrać "u cioci na imieninach" ]. skoro jesteś po AM, to będzie Ci łatwiej, chociażby od strony teoretycznej czy technicznej, ale musisz włożyć wiele pracy, aby wyzbyć się szkolnego akcentowania i nauczyć zupełnie innego myślenia. wbrew pozorom - to nie będzie takie proste ale odwagi!! sam nie wiem od czego zacząć... granie w duecie to najtrudniejsza sprawa, tym bardziej, ze będziesz całą sekcją [rytm, bass, harmonia, czasem solowy instrument...]. łatwiej zaczynać od zespoliku, gdzie na początek kładziesz same "cegiełki". mogę dać Ci kilka wskazówek, które przyszły mi na myśl, pewnie inni się dopiszą i dasz radę do 17 1. nie graj za dużo dźwięków 2. najważniejszy jest puls, czyli odpowiednie akcentowanie - zależne od stylu w jakim grasz. zrobisz to lewą ręką, która będzie zastępowała Ci kontrabas pewnie jakiś kontrabasista Ci w tym pomoże, najważniejsze abyś rozróżniał akcenty: - dixie: 1,2,3,4 - swing: na 2 i 4 [bass głównie walking] - bossa: 1 i 3 [bass TYLKO na 1 i 3] - funky: różnie (1 i 4 lub 1,2,3,4) [bass różnie - musisz wyczuć, ważny jest puls] 3. harmonia. stawiaj "cegiełki", czyli całe, nierozłożone akordyy. tak będzie Ci na początku najłatwiej, aby się nie zgubić. będziesz je stawiał w koordynacji z basem. w swingu raczej na 1 (akord długi na cały takt), można rozkładać go lekko w dalszej części taktu, jeśli wolne tempo (aby nie było za pusto jak będzie wybrzmiewał). bossa - tutaj harmonia to kontrapunkt, z basem będzie się zgadzać tylko na 1 i ew. 3 (a poza tym dogrywa w miarę stały rytm, see tutaj http://commons.wikimedia....Bossa_Clave.png http://commons.wikimedia...._example_01.jpg i http://commons.wikimedia....ar_rhythm.PNG). w balladach to już nie potrafię Ci tego wytłumaczyć... rozłożone akordy oparte na basie z lewej ręki(?). 4. polecam ściągnąć sobie kilka podkładów do Aebersolda, zawierających główne style, tam raz-dwa obczaisz jak gra sekcja i się nauczysz. to podstawowe, proste rytmy, ale na początek wystarczą [i tak musisz je opanować ]. skopiuj Aebersolda - to na początek bardzo dobre. 5. bardzo ważny jest początek i koniec, aby nie był urwany, a wokalistka wiedziała kiedy wejść posłuchaj sobie kilku wykonań kawałków, które dostałeś [jest ich masa na necie] a na pewno znajdziesz coś inspirującego. przede wszystkim - póki co - nie szukaj i nie wydziwiaj. piękno tkwi w prostocie więc jak już opanujesz podstawy, to potem zaczniesz aranże, eksperymenty, etc. i dojdziesz do wniosku, że to na prawdę proste poza tym, masz jeszcze 2 tygodnie mam nadzieje, że pomogłem. jak coś - pytaj Tomasz Kaznowski - Sob 31 Maj, 2008 Ha, dzięki :))) Widzę, że jazzmani tworzą przyjazny światek - nie minęła godzina a mam tak obszerną odpowiedź. Jeszcze nie wiem, co to ten "Aebersold" ale to od czego zacznę to wpisanie go w Google i zaraz pewnie sprawa się wyjaśni. A to, że we Wrocławiu pianiści nie mają harmonii??? No to rzeczywiście, szok - przyznaję. Ale jak dobrze na tym wychodzą to w porządku. Wielkie dzięki za tak obszerną odpowiedź; linki do wikipedii - zaraz zaczynam to wszystko rozkminiać. Pozdrawiam asedas - Sob 31 Maj, 2008 zapewniam, ze pianiści bez harmonii... !@$$#^$%^$% tzn nie wychodza na tym dobrze przypomniala mi sie jeszcze jedna bardzo wazna rzecz, z ktora mozesz miec problem. nie wiem jakie nutki dostales, ale istnieja 3 notacje amerykańskie i kazda zapisuje inaczej akord. musisz bardzo uwazac przedewszystkim na dzwieki alterowane [szczegolnie septymy - wielka/mala]. jest o tym sporo materialow, wiec jakbys mial konkretny problem, to pisz. wszak bez znajomosci tego nic nie zagrasz aha, i Aebersold to zestaw edukacyjny nutki + podkład do ćwiczeń. Oryginał tutaj: http://www.aebersold.com/ a większość na rapidshare, wiec poszukaj i sciagaj pozdrawiam Tomasz Kaznowski - Sob 31 Maj, 2008 Właśnie sobie skopiowałem do Finale rytm bossa nowy z przykładu http://commons.wikimedia...._example_01.jpg i robię z niego taki walking (no tak na czuja, bo definicji walkingu też nie znam, ale domyślam się, że chodzi o "chodzący" bas). Robię to dla "Fly me to the moon". Przepisałem też prymkę - jakoś zażera, przy okazji zauważyłem (zapadnę się zaraz pod ziemię, że nie zwróciłem na to uwagi wcześniej), że Fly me jest na 3 (walczyk???) a bossa jakby nie patrzeć na 3 nie jest - czy to nie jakaś profanacja robić taki standard na 4 skoro jest na 3? A może właśnie w jazzie to nawet nie tylko uchodzi ale jest pożądane? No więc zrobiłem to i tu właśnie zastał mnie Twój post, a teraz zamierzam w prawej ręce dołożyć akordy w rytmie górnej linii ze schematu z przykładu. Te zapisy harmoniczne - przyznaję, czasem to dla mnie czarna magia (kiedy widzę np. trójkąt (no, sorry, nie wiem co to jest) - ja oczywiście jestem wychowany na Sikorskim, który jest chyba akceptowany wyłącznie w Polsce i wyłącznie przez klasyków, ale kiedy widzę Cmaj7 no to wiem, że to samo co "u mnie" C7+ i z takimi prostymi układami jakoś sobie radzę. "Fly me" jest akurat wyjątkowo prosto zharmonizowane i nawet trochę żałuję, bo chętnie bym pograł sobie trochę tych jazzowych "rzęchów" ;) które coraz bardziej mnie kręcą, tylko niestety aż tak dobry nie jestem, żeby to wysłyszeć. Bardzo Ci dziękuję za taką gotowość do pomocy, a może mógłbym Ci przysłać ten pliczek jak go skończę? Żebyś coś o nim powiedział? Tylko żeby go odczytać trzeba mieć FinaleNotepad. Legalnie i za darmo, trzeba się tylko tu zarejestrować (http://finalemusic.com/notepad/) ale nie jest to rejestracja-inwigilacja; o preferencje seksualne i numer butów się nie pytają ;))) A jeśli jeszcze tego programu nie masz to może Ci się przyda? To przynajmniej nie wyszedłbym na pasożyta, tylko byśmy w lekką symbiozę weszli ;))) No ale nie za dużo na raz. Nie wiem, czy masz czas. Pozdrawiam asedas - Sob 31 Maj, 2008 widze ze powoli łapiesz ale...walking w bossie? nie. w bossie jest bas tylko na 1 i 3 [ewentualnie poprzedzony przednutką]. w tym przykładzie jest bass na dole półnutami: http://commons.wikimedia....itar_rhythm.PNG a w tamtym co podałeś to jest do prawej ręki. walking jest w swingu - czyli bass chodzi na 1,2,3,4 zmieniając się po stopniach danego akordu. co do "Fly me to the moon", to na trzy...nie polecałbym oryginalnie chyba jest na 4 o ile mnie pamięć nie myli, bo to typowy swingowy standard. w jazzie koncepcja jaką przyjmniesz zależy tylko od Ciebie, ale ja Fly jeszcze nie grałem na 3 - to piękny wolny swing, akcent na 2 i 4, walking...ach Finale znam, ale nie korzystam, gdyż już od paru lat nie mam Windowsa ale możesz wyeksportować do jakiegos innego formatu, badz pomoze ktos z forum posiadajacy winde/finale. co do pasożyta, to nie czuj się skrepowany. jazz = bezinteresownosc... Tomasz Kaznowski - Sob 31 Maj, 2008 OKI, to wyeksportuję do MIDI. A na jaki adres mogę Ci to wysłać? Do mnie jest tomasz.kaznowski@gmail.com, to jeśli zechciałbyś tego posłuchać, to podaj swój, proszę, albo wyślij mi maila na priva to odpiszę. I jeszcze raz wielkie dzięki :) asedas - Sob 31 Maj, 2008 aktualizowałem właśnie moją notkę [o bossie i walkingu], więc przeczytaj sobie jeszcze raz. najlepiej jak plik wrzucisz na rapidshare, to inni też będą mogli dawać swoje uwagi i pomóc. Tomasz Kaznowski - Sob 31 Maj, 2008 No już zostawiłem ten walking w bossie (choć rozumiem, że to herezja) ale jako materiał naukowy może być ;) Link jest tu: Zaraz wygeneruję kolejny z takim grzecznym basem tylko półnutami, ale napisz, proszę, co myślisz o tym, co już zrobiłem. Końcówka coś mi nie zażera (ostatni takt) ale żywcem to przepisałem z nutek, no tak tam właśnie jest - w prymce stoi e, na to e przypada b min 7, no więc f z e się tak jakby gryzie - oczywiście wiem, że w jazzie dużo może się gryźć, ale to akurat na moje ucho gryzie się brzydko, no ale - "com napisał, napisałem" ;) P.S. Agnieszko, moja męcząca się ze mną wokalistko - posłuchaj, tego także, proszę. Tomasz Kaznowski - Sob 31 Maj, 2008 Jeszcze jedno pytanie: Moja koleżanka wokalistka, Agnieszka (myślę, że tak mogę ją zdekonspirować ;) w wielu utworach nie chce, żebym grał jakikolwiek rytm - piszę to a propos poniższego passusu: ================================== 2. najważniejszy jest puls, czyli odpowiednie akcentowanie - zależne od stylu w jakim grasz. zrobisz to lewą ręką, która będzie zastępowała Ci kontrabas Smile pewnie jakiś kontrabasista Ci w tym pomoże, najważniejsze abyś rozróżniał akcenty: - dixie: 1,2,3,4 - swing: na 2 i 4 [bass głównie walking] - bossa: 1 i 3 [bass TYLKO na 1 i 3] - funky: różnie (1 i 4 lub 1,2,3,4) ================================== chce po prostu, żebym tak improwizacyjnie "plamił". Mnie się wydaje, że takie plamienie jest dobre, kiedy poza pianistą gra cała sekcja i ta sekcja trzyma rytm, wtedy pianista może kłaść "cegiełki" a wokalistka na tym wszystkim improwizować. No ale jesteśmy tylko ona i ja i co o tym sądzisz: jak ładnie poplamić akordami, żeby w tym absolutnie nie było czuć śladu żadnego time'u? (time'u? tak? mam nadzieję, że użyłem dobrego terminu) I jeszcze takie pytanie: w pewnych kawałkach Agnieszka chce jednak żebym grał zaznaczając rytm, ale - i o tu się nie zgadzamy, uważa, że jeśli ona np. zwalnia (bo w jednym miejscu jest niewygodna zbitka słowna, której wypowiedzenie zajmuje trochę czasu) to ja powinienem na nią zaczekać. Mnie się wydaje, że czekać / przyśpieszać - generalnie "iść za wokalistką" mogę wtedy kiedy właśnie gram wyłącznie impresjonistycznymi plamami i kiedy wszystko jest zawieszone w takim rytmicznym niebycie, ale kiedy już gram konkretny rytm i moja lewa ręka zastępuje sekcję, to nawet NIE MAM PRAWA zwalniać czy przyśpieszać, powinienem grać jak maszynka, a wokalistka może się w tym swobodnie poruszać, byleby być razem na "raz "(choć i to pewnie nie zawsze). No ale to ona zna się na jazzie nie ja więc już sam nie wiem... Tomasz Kaznowski - Nie 01 Cze, 2008 A to już plik z basem półnutowym: asedas - Nie 01 Cze, 2008 no więc...jest trochę szkolnie, ale jak na pierwszy raz to nie źle pare uwag odnośnie tego midi: 1. w notacji amerykańskiej B oznacza nasze H. a Bb [z bemolem] to jest nasze "be" dlatego pewnie końcówka Ci nie pasuje harmonicznie. 2. bass. ok, ale za dużo chodzisz. powinieneś bardziej nim kołysać [nie grać zbyt dużo dźwięków bliko leżących, więcej tercji, kwart, kwint - zależnie od "połączenia" jednego akordu z następnym, aby też nie skakać przesadnie po całej klawiaturze ]. ale jest nieźle. 3. rytm. nie możesz robić takich dziur pomiędzy akordami, tzn muszą one bardziej wybrzmiewać a nie być tylko takimi króciutkimi wtrąceniami [domyślam się jednak, że to kwestia midi]. spróbuj też w rytmie [http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Basic_bossa_nova_guitar_rhythm.PNG] w drugim takcie nie grać prawą ręką na "raz", aby sam bass był na raz. stworzy to więcej przestrzeni. prawa ręka jest tylko uzupełnieniem lewej, i powinna ona uzupełniać luki pomiędzy wartościami, czyli grać na słabe części taktu [tworząc słyszalne synkopowane rytmy]. natomiast raz w pierwszym takcie, możesz skrócić pierwszą ćwierćnutę na 1 do ósemki [tak jakbyś się od niej odbijał, aby ta synkopa była dobrze słyszalna - ale nie wybita]. bardzo dobrze byłoby jakbyś posłuchał sobie "Girl from Ipanema" Jobima w oryginale [pewnie na youtube jest] - tam rytm jest typowo bossowy, wystarczy posłuchać i skopiowac poza tym szybką bossę [btw już bardziej sambę niż bossę] gra się inaczej niż wolną [wolna jest spokojniejsza - wiadomo]. ogólnie musisz się wyzbyć klasycznego liczenia i akcentowania, rytmy w jazzie są bardziej płynne [na początku będzie Ci to trudno poczuć po tylu latach grania klasyki]. odnośnie wokalistki, to to czy ona ma rację zależy od stylu w jakim gracie. w jazzie nie musi wszystko być w jednakowym tempie, można zwalniać i - w granicach przyzwoitości - modelować tempo, ale słuchacz musi czuć puls, aby kawałek nie był zupełnie bez pulsu. czasem musisz poczekać na wokalistkę, a ona nie musi się trzymać w "ryzach czasu", byle abyście się zgadzali na "raz" i miało to jakieś ręce i nogi. czasem specjalnie się zwalnia i stwarza atmosferę wyczekiwania na konkretny "raz" - ma to kilka zalet, słuchacze się angażują, wyczekują, jest to takie plastyczne. temat też nie musi być nutka w nutkę zagrany ale jak decydujecie się już na jakieś tempo, rytm, "model" wg jakiego gracie, to się go trzymajcie aby nie zmieniać go X razy podczas jednego utworu... pamiętaj, że to Ty grasz pod wokalistkę, a nie ona do Ciebie "impresjonistyczne plamy" jak to nazwałeś są dobre, ale do ballad. jeśli chcesz grać stylowo to grasz stylowo. jeśli bardziej nowocześnie [to pewnie sygeruje Ci wokalistka], to musisz jednak tworzyć przestrzeń rozkładanymi akordami i pewną "arytmiczną swobodą" polegającą na rozciąganiu, przesuwaniu i skracaniu wartości/akcentu/rytmu, ale puls na 1 powinien być względnie stały [jak już wspomniałem, kawałek nie może być rytmicznie "porwany" bo słuchac tego nie wytrzyma ]. to chyba tyle, sugeruj się tym, co Ci mówi wokalistka, bo pewnie ma konkretną wizję danego kawałka więc będziesz się musiał dostosować pozy - Nie 01 Cze, 2008 Obserwuję Wasze zmagania z materią i mam taką propozycję.Zajrzyj tutaj - http://pianofiles.info/forum/forum37.html Jest to forum tylko z nutami ,a ten adres to nuty jazzowe.Tak,ja wiem nuty to nie to samo,ale jest tu sporo różnych przykładów.jest także i Fly Me... Myślę,że warto asedas - Nie 01 Cze, 2008 wspaniałe forum pozy!! dzięki za linka, mi też się przyda, bo nie wiedziałem, że coś takiego jest Tomasz Kaznowski - Nie 01 Cze, 2008 Asedas, dzięki za kolejne uwagi, nie chcę się na razie ustosunkowywać, bo zrobiłbym to na chybcika a zawarłeś tam (jak zwykle zresztą :) dużo konkretów. Nie jestem tylko pewien do którego pliku midi odnosiła się Twoja uwaga o tym, że "za dużo chodzę". Bo jeśli do pierwszego to, tak jak pisałem, zrobiłem go z basem w walkingu, czyli tak jak NIE trzeba, ale drugi był z basem półnutowym (na 1 i 3). Także i prawa ręka w drugim takcie nie była u mnie ani razu na raz, bo konstruowałem ją w zgodzie z przysłanymi przez Ciebie przykładami rytmicznymi. Pozy - dołączam się do podziękowań, faktycznie forum robi duże wrażenie, znalazłem też swoje Fly me Ale - i to mnie dobija - tak jak prawie wszędzie akompaniament prawej ręki to po prostu wzbogacona harmonicznie prymka, więc nie dość, że piano dubluje melodię to jeszcze gra dokładnie w tym samym rytmie! To zresztą nie dotyczy tylko jazzu, większość piosenek jest tak zapisywana, koszmarna jest ta maniera, przecież żaden muzyk tak nie gra! asedas - Nie 01 Cze, 2008 Moja wypowiedź odnosiła się oczywiście do drugiego pliku, ale jeszcze raz tego przesłuchałem i rzeczywiście - prawa ręka chodzi tak jak napisałem żebyś spróbował, więc nie wiem skąd mi się wzięło to, że jest na raz [może zasugerowałem się linkiem z rytmem]. przepraszam, można więc tę uwagę skreślić jako nieadekwatną co do basu to najlepiej jakby się wypowiedział jakiś basista [pozy? ] jak go zagrać. w bossie bas musi chodzić bardziej tak jak u Ciebie w pierwszym takcie, jakby "z góry na dół" w odstępach kwartowych czy kwintowych. bo u Ciebie w późniejszych taktach bas idzie w górę, tak jakby walking na 2/4. ja zagrałbym do bossy raczej bas w ten sposób [na przykładzie początku fly]: |Ami|Dmi|G |C | |a,e |a,d |g,d|g,c/e,c| chodzi mi o to aby chodził on takimi "schodkami", aby mało było przejść całotonowych pomiędzy poszczególnymi dźwiękami [czasem owszem, ale jako wyjątek a nie reguła, raczej w co 4 takcie, bo taka jest "symetria" w konstrukcji tego kawałka, później masz np. Adur>dmoll i tutaj można wsadzić bas idący do górę i dążący do dmoll np. cis>d, tak jak to robiłeś w tym midi]. wtedy będzie się to bardziej kołysać. ja bym to tak zagrał, ale to już Twoja interpretacja mam nadzieje ze tym razem nie strzeliłem jakiegoś głupstwa, bo jestem już zmęczony [intensywny weekend :/]. ide spać Philippe - Sro 04 Cze, 2008 To i ja się odezwę, choć nie jestem ani basistą ani pianistą Co do walkingów w skrócie i bardzo podstawowo: Staraj sie na raz i trzy używać dźwięków akordu bądź skali mu odpowiadającej, dwa i cztery użyć np do "wchodzenia/schodzenia półtonem" bądź skalą na następny dźwięk. Staraj sie grać dźwięki blisko siebie, ale nie zaszkodzi jak zrobisz walniesz jakiś większy interwał (septyme, oktawe) żeby przenieść walking w inną część klawiatury. Od czasu do czasu wrzuć "offbeat" (tak to się chyba nazywa ) czyli ósemeczke przed 1 albo 3 dla lepszego efektu rytmicznego. Może ci wyjśc np coś takiego: Autumn Leaves l: Cm7 l F7 l Bbmaj7 l Ebmaj7 l am7b5 l d7 l gm7 :l l: c bb g gb l f a c b l bb a bb d l eb d c bb l a g a eb l d c a ab l g a d db :l Jeżeli masz co półnute zmianę akordu możesz po prostu na nie wchodzić póltonami na przyklad: I got rhythm l Gmaj7/em7 l am7/D7 l bm7/E7#9l am7/D7 l G l g f e bb l a eb d c l b f e bb l a eb d ab l g (po amerykansku B=H) Wiem, że to nic specjalnie odkrywczego i ambitnego, ale biorąc pod uwagę czas jaki masz nie nauczysz się improwizować walkingów i spojrzeć na nie w szerszej perspektywie. A z tymi radami możesz wymiśleć coś co bedzie miało ręce i nogi. Co do dziwnych znaczków, jedyne znaczki z jakimi się spotkałem to: Trójkąt - durowy z septymą wielką Kółko - zmniejszony (zbudowany z samych tercji małych) przekreślone kółko - pólzmniejszony (molowy z septymą i obniżoną kwintą) Co do plamienia akordami w balladach spróbuj pomyśleć o tym w ten sposób: Trzy rodziny: dur, moll, dominantowe. W obrębie każdej z nich możesz zastępować akordy akordami z tej samej rodziny, oczywiście musi to brzmieć, mieć sens w konkretnym utworze, kombinuj zamieniajać zwykły septymowy na septymowy z alterowaną noną, kwintą, do durowych dodawaj 6, 9, #11, a molowych np sekste wielką, obiniżyć kwinte też można często gęsto. Kombinuj, żeby się fajnie rozwiązywały... dużo by pisać a sam wiem niewiele. Ale spróbuj w ten sposób sobie coś ułożyć. I pamiętaj, że najważniejsze dla akordu są tercje i septymy, jak brakuje ci palców olej kwinty, oczywiście jeżeli są nie alterowane (tak bynajmniej działa to na gitarze :P:P) Ale się rozpisałem Mam nadzieje, że pomogłem trochę Tomasz Kaznowski - Sro 04 Cze, 2008 Dziękuję :) Naprawdę jestem pod wrażeniem; takich postów nie pisze się w 5 minut - bardzo serdecznie dziękuję, za tyle poświęconego mi czasu i Tobie i poprzednim forumowiczom. Aż czuję się teraz w obowiązku temu wszystkiemu sprostać - będę próbował :) Jeszcze raz wielkie dzięki. pozy - Sro 04 Cze, 2008 No ale np.rzeczone Fly- jest tam ładnie rozpisane.i własnie takich chyba trzeba szukać - piana z instrumentem solowym. [Gdańsk] jazz waves - 2 Października - 7 Października 2008 [Częstochowa] Jazz Spring Festival 12-21 kwietnia 2008 r. [Wrocław] THE HUB = free jazz+death metal, 18.04. |